fbpx
Native speaker – czy warto?

Native speaker – czy warto?

Jak to jest z tymi native  speakerami, czyli rodowitymi mieszkańcami danego kraju?  Warto zainwestować w tą formę nauki czy też lepiej skupić się na nauce ze „zwykłym” nauczycielem?

Jeżeli macie wątpliwości co do takich lekcji, może poniższa analiza pozwoli Wam zobaczyć temat inaczej, niż do tej pory.

native1

  1. Pewnie nie raz spotkaliście się, że stwierdzeniem że tylko mieszkając za granicą możecie poznać język takim, jaki jest w rzeczywistości i tylko kontakt z rodowitymi mieszkańcami jest gwarancją edukacyjnego sukcesu. Moja odpowiedź? I tak , i nie. Oczywiście mieszkanie za granicą ma swoje ogromne plusy. Macie całodzienny kontakt  z językiem, w różnorakich sytuacjach z życia wziętych. Szybciej musicie przestawić się na obcojęzyczne myślenie. Jednak jest to opcja dla tych, którzy chcą swoje życie zmienić o 180 stopni. Zmiana miejsca zamieszkania, czy możliwość studiowania za granicą nie jest dla wszystkich z różnych względów. Zobowiązania zawodowe, wiek, możliwości finansowe, czas, sytuacja życiowa. Jest masa ograniczeń, która zamyka nam drogę do językowej emigracji. Co wtedy? Wówczas idealnym rozwiązaniem jest native speaker. Jeżeli jesteśmy spragnieni kontaktu z językiem, nie ma lepszej opcji. Oczywiście można polemizować, po co nam native jeżeli chcemy tylko mówić i osłuchiwać się. To prawda. Jednak stawiając na szali poprawność językową na najwyższym poziomie, native jest do tego idealny. Jako teoretyk i praktyk wychwyci nasze błędy językowe jak nikt.
  2. Na co zwrócić uwagę przy wyborze native speakera? Tutaj przedstawię Wam sytuację z życia wziętą. Znajoma znajomej uczęszczała na lekcje z native speakerem. Płaciła za nie nie mało i wiązała z lekcjami spore oczekiwania. Jak się okazało, native speaker był jedynie osobą, która z racji swojego pochodzenia biegle mówiła w danych języku. Jednak jej wykształcenie, a właściwie jego brak miało przełożenie na poziom języka. Samo mówienie po włosku, angielsku, rumuńsku to nie wszystko. Istotne jest, aby nauczyciel miał merytoryczne przygotowanie do tego. Tak samo jak nie każdy złapany z ulicy człowiek może uczyć polskiego, ta sama teoria dotyczy każdego innego języka. Aby uczyć, trzeba wiedzieć jak, trzeba mieć podejście, sprawdzone metody i wiedzę!
  3. Nie raz pojawia się pytanie od jakiego poziomu wskazana jest obecność native speakera. Nie ma jednej odpowiedzi. Cześć opowie się za poglądem, że im wcześniej, tym lepiej. Niektórzy rodzice posyłają swoje dzieciaczki już od najmłodszych lat do szkół językowych, aby osłuchiwały się tam z językiem. Jak to się ma do dorosłych już studentów? Ktoś może powiedzieć, nie znam języka, po co mi native? I tak niczego nie zrozumiem, a tępe patrzenie się na tablice czy na lektora będzie powodem frustracji i będzie potęgowało wrażenie językowej niedołężności. Inni powiedzą, że lubią być wrzucani na głęboką wodę, nauka z nativem będzie wówczas wyzwaniem, gdyż będą zmuszeni pracować na najwyższych obrotach, rozgrzewając szare komórki do czerwoności. Jeszcze inni będą zdania, że taka forma przeraża ich. Godzina spędzona z osobą, która nie zna polskiego to koszmar! Jak o coś zapytać, gdy nie znam słów? Jak ośmielić się mówić, gdy paraliżuje mnie bezpodstawny wstyd przed porażką. Może właśnie dlatego warto zaryzykować, by przełamać swoje lęki i dać sobie szansę, aby raz na zawsze pogrzebać powszechnie znaną BARIERĘ JĘZYKOWĄ. 
  4. Czy native speaker to jedyna osoba, która sprawi, że mówienie jak rodowity Włoch będzie realne? Oczywiście, że nie! Przy tak ambitnych celach pomocne jest rozwiązanie połączenia lekcji z polskim lektorem na przemian z native speakerem. Ten pierwszy wprowadzi Was w świat języka, meandry gramatyki, czasów, słówek, odmian. Gdy będzie ciężko, wyjaśni PO POLSKU Wasze wątpliwości. Pewnie nie raz mieliście tak ciężki dzień, ze nijak nie byliście w stanie myśleć, a co dopiero mówić w obcym języku. Tutaj z kołem ratunkowym przyjdzie cierpliwy nauczyciel i wszystko raz jeszcze wytłumaczy i sprawi, że będzie łatwiej. Gdy już poznacie podstawy, wykujecie słówka, aby móc się komunikować …tak, tutaj pojawia się miejsce na native speakera. To z nim będziecie mogli teorie sprawdzać w praktyce. Prowadzić ciekawe konwersacje na setki tematów, otwierać się przed samym sobą i przestać się bać mówić. Native speaker przecież nie gryzie, jest tu właśnie dla Was, aby nauka była przyjemnością i  dawała satysfakcję.

Jeśli przekonałam Was chociaż trochę do nauki z native speakerem, czyli rodowitym mieszkańcem danego kraju – ZAPRASZAM NA DARMOWĄ LEKCJĘ PRÓBNĄ z Włoszką!
Zachęcam Wszystkich do zapoznania się z ofertą dotyczącą lekcji języka włoskiego z Włoszką w Szkole VIA ITALIA. Oferujemy dwa systemy nauki: zajęcia tylko z Włoszką  lub system dualny (zajęcia z lektorką Polką i Włoszką).

Zapisz się już dziś na darmową lekcję próbną! :)

Nauka online? Warto?

Nauka online? Warto?

W momencie, gdy Internet stał się dobrem ogólnodostępnym, zmienił on rzeczywistość na zawsze. Otworzyły się możliwości, o których jeszcze dwie dekady temu nikomu się nawet nie śniło. Jak to się ma do nauki języka, zapytacie. Otóż, wiele źródeł znanym z epoki „analogowej”, jak chociażby tradycyjne słowniki, czy nagrania na kasecie magnetofonowej, zastąpiły słowniki online, nagrania mp3 dostępne od ręki, o każdej porze dnia i nocy. Udogodnienia nie ominęły też edukacji w szerszym tego słowa znaczeniu, tej z lektorem, z prawdziwą lekcją i regularnymi zajęciami. Tyle, że zamiast wychodzenia na zewnątrz, można zostać w domu, w kapciach… z kubkiem ciepłej herbaty.

Znam wiele osób, które słysząc o nauce online  są od razu nastawione sceptycznie. Również należałam do tej grupy, dopóki nie spróbowałam na własnej skórze, o co w tym wszystkim chodzi. I jakże żałowałam, że tyle lat z tym zwlekałam! Teraz nie wyobrażam sobie innej formy uczenia się i nauczania. Oto lista zalet, które powinny Was przekonać do Nauki Online:

  1. Przestaniesz marnować czas na dojazd. Pomimo, że zajęcia w szkole językowej trwają godzinę, z dojazdem marnujesz 2,5. Teraz czas przeznaczony na lekcję online będzie poświęcony tylko jej, a zaoszczędzone minuty możesz poświęcić na spacer z psem lub obejrzenie ulubionego serialu.
  2. Nie musisz czekać do rozpoczęcia roku szkolnego, aby rozpocząć naukę języka. Masz kaprys zacząć w Walentynki czy pierwszy dzień wiosny? To możliwe. Jeżeli lektor ma czas, zajęcia mogą odbywać się od zaraz. Jeżeli jesteś ambitny i niecierpliwy, to nauka onlineto najlepsza opcja.
  3. Nigdy więcej nie usłyszysz: „Przykro mi, nie udało się uzbierać wymaganej liczby osób, aby język na poziomie XY ruszył”. Skoro jestem jedynym uczniem na lekcji, poziom który masz, nie ogranicza Cię w kontynuowaniu nauki.
  4. Godzina lekcyjna jest w 100% przeznaczona dla Ciebie, nie ma opcji aby schować się za książką i czekać aż lektor zapyta kogoś innego. To czas wykorzystany w każdej minucie. I śmiem twierdzić, że jedna godzina face-to face jest równa trzem i więcej w grupie 12 osobowej. To Twój czas i nie musisz ich z nikim dzielić.
  5. Lektor jest tylko Twój! Koryguje Twoje błędy na bieżąco, poświęca maksimum uwagi i nic go nie rozprasza. Nie ma sytuacji kiedy wstydzisz się, jak zareaguje grupa, i nie masz obsesyjnych myśli, że ktoś będzie się śmiał z Twoich potyczek językowych. Zajęcia przez Skype to zero stresu i maksimum satysfakcji z własnej pracy.
  6. Zajęcia mogą odbywać się o najróżniejszych porach. Jesteś rannym ptaszkiem, proszę bardzo! Zajęcia będą po śniadaniu. Pracujesz do późna? Nie ma sprawy, przed snem również możesz się spotkać na Skype. To najbardziej elastyczne rozwiązanie z jakim będziesz miał do czynienia.
  7. Jeżeli martwisz się o materiały do nauki…zupełnie niepotrzebnie. Wszystko dostaje się na maila. To Ty decydujesz, czy dany podręcznik odpowiada Ci. Jeżeli nie chcesz podręcznika, znajdzie się inna opcja. Elektroniczne notatniki, nagrania audio słyszane na lekcji, omawianie zadań domowych. Skype nie pozbawia lekcji jej „tradycyjnego” charakteru, bowiem pewne rzeczy są niezastąpione.

time-to-say-goodbye-dodatkowe-zdjecie

Jak widzisz, wydaje się, że taki sposób nauki może przynieść naprawdę same plusy :) Wciąż masz wątpliwości? Tym bardziej nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz, jak to wszystko wygląda w rzeczywistości. Nie bój się tego co nieznane, gdyż strach to najgorszy doradca! Zapisz się na darmową lekcję próbną z włoskiego lub angielskiego! :)

Tanti auguri a te! czyli o urodzinach po włosku

Tanti auguri a te! czyli o urodzinach po włosku

Dzisiejsze słówko dnia związane jest z urodzinami il compleanno. Jeśli chcemy się zapytać kiedy ma urodziny  pytamy: Quando è il tuo compleanno? Odpowiadamy: il mio compleanno è l’11 dicembre.

Uwaga!!

Pamiętajcie, że urodziny w języku włoskim są w liczbie pojedynczej, więc zawsze używamy czasownika w 3 osobie liczby pojedynczej.

Warto też zapamiętać, że podając datę w języku włoskim, przed dniem musimy zawsze wstawić rodzajnik. Zazwyczaj jest to rodzajnik il np. Il mio compleanno è il 10 dicembre. Wyjątkiem są liczebniki 8 i 11, zaczynające się od samogłoski np. il mio compleanno è l’8 dicembre.

 Zainspirowana kanałem Learn Italian with Lucrezia   przygotowałam dla Was kilka wyrażeń związanych z urodzinami:

 

parola20.03
A jak śpiewamy po włosku „sto lat”? :)

Dla wszystkich miłośników języka włoskiego – przygotowaliśmy specjalną ofertę – pakiet 5 lekcji wraz z zestawem tablic gramatycznych i eleganckim zaproszeniem :) Więcej informacji:

Więcej

20 wskazówek jak nauczyć się skutecznie języka obcego" + planner!

Odbierz darmowy ebook

 

Udało się!

Pin It on Pinterest