fbpx
Certyfikaty językowe, plusy i minusy

Certyfikaty językowe, plusy i minusy

Nauka języków wdarła się na dobre do naszego życia. Gdy poziom języka plasuje się wyżej bądź niżej, u wielu może pojawić się potrzeba zweryfikowania stopnia jego znajomości. Idealne do tego są wszelakie egzaminy na certyfikaty językowe, pozwalają potwierdzić kwalifikacje, uwiarygodnić fakt, że rzeczywiście dany język znamy.

Jak taki egzamin wygląda w praktyce? Odbywają się one zazwyczaj dwa razy w roku  i organizowane są przez jednostki posiadające akredytację na przeprowadzanie ich. Testy egzaminacyjne składają się z części pisemnej: rozumienie ze słuchu, kompozycja tekstu pisanego, znajomość gramatyki oraz części ustnej polegającej na rozmowie z egzaminatorem na zadany temat i dłuższą wypowiedź przypominają monolog. Potem około 3 miesięcy czekamy na rezultaty i wiemy, czy wynik egzaminu jest satysfakcjonujący, czy też nie.

Zanim postawimy przed sobą takie wyzwanie konieczne będzie spędzenie wielu godzin na nauce, analizowaniu struktur, artykułów, wałkowaniu testów z minionych lat, przekształceń zdań, pisaniu wypracowań, rozprawek, recenzji, czytaniu tekstów w oryginale itd. Jeżeli macie samozaparcie możecie do egzaminu przygotować się sami, wykorzystując dostępne na rynku morze pomocy naukowych. Ci, którzy potrzebują wsparcia i większej dawki motywacji mogą zapisać się na dedykowane danemu egzaminowi kursy. W ten sposób przez rok przebrnięcie wspólnie z lektorem przez zawiłości językowe i będziecie gotowi by zmierzyć się z tym wyzwaniem. Nauczyciel zapozna Was z formułą egzaminu, pokaże na co zwrócić uwagę, podpowie z czego uczyć się najlepiej. Wszystko to z całą pewnością będzie bardzo pomocne. Pamiętajcie jednak, że lektor nie nauczy się za Was, nawet jeżeli będziecie uczęszczać na kurs, to w domu odbędziecie najcięższą walkę z lenistwem, brakiem motywacji i czasu.

Co właściwie daje taki certyfikat?

  1. Przede wszystkim satysfakcję, lata wytężonej pracy zostają w końcu udokumentowane na piśmie i co najważniejsze ten świstek papieru, ma dużo większe znaczenie, niż jedynie poświęcony czas. Może być mobilizacją do dalszej nauki i podkręcić nasze ambicje na więcej.  W końcu poziomów i rodzajów certyfikatów jest kilka.
  2. Certyfikat językowy może pomóc otworzyć wiele zawodowych drzwi, będzie asem w rękawie na rozmowie kwalifikacyjnej, w drodze do awansu czy podwyżki. Niektóre stanowiska wręcz wymagają udokumentowanej znajomości języka obcego. Twoje CV będzie wyglądało bardziej profesjonalnie, a określony poziom znajomości języka nie będzie jedynie słowem bez pokrycia.
  3. Podróże ze znajomością języka są przyjemniejsze, oczywiście nie będziemy nikomu pokazywać certyfikatu, jednak sam fakt, że znamy język na przyzwoitym poziomie zwiększy naszą pewność siebie w zakresie komunikowania się.
  4. Jeżeli zapragniesz studiować na zagranicznej uczelni, trzeba będzie udokumentować to. Posiadając certyfikat spełnisz wymagania rekrutacyjne.

Każdego z Was może kierować się zupełnie odmiennymi pobudkami jeżeli chodzi o zdawanie certyfikatów językowych. Co innego może Was pchać do takiej decyzji.

Czy podchodząc do egzaminu tracicie coś?

  1. W przypadku niepowodzenia pieniądze. A  należy dodać, iż kwoty te nie są małe, oscylują  w okolicy kilkuset złotych. Dlatego warto rzetelnie podejść do tematu, z zaangażowaniem.
  2. Czas czas czas…będziecie musieli poświęcić go sporo, zwłaszcza jeżeli pracujecie, studiujecie, macie ogrom innych obowiązków. Konieczne będzie przeorganizowanie harmonogramu dnia, aby wpleść w niego kilkanaście minut na naukę.

A Wy, Drodzy Czytelnicy, jakie macie zdanie na temat certyfikatów językowych?

Jakie postanowienia powinna mieć osoba kochająca uczyć się języków obcych?

Jakie postanowienia powinna mieć osoba kochająca uczyć się języków obcych?

Nowy Rok od zawsze ma znaczenie dużo głębsze niż tylko zmiana cyferki i więcej na życiowym liczniku. Osobiście przywiązuje dużą wagę do tego dnia, w głównej mierze ze względu na nową szansę. 1-go stycznia wszystko zaczyna się na nowo. Rzeczywistość wydaje się być oczyszczona z błędów przeszłości, a  i my mamy więcej nadziei i entuzjazmu na nowe jutro. Czyż nie?

I jak to co roku bywa, w głowie powstają listy celów do zrealizowania, często bardzo ambitnych, długofalowych. Cała masa założeń, będę taki i taki, zrobię to i tamto. Za 365 dni każdy na nowo zrobi bilans co się udało, a co zginęło w tłumie:) Nie jest to łatwe zadanie, by sprostać własnym i cudzym oczekiwaniom, gdy ze wszystkich stron przygniatają codzienne obowiązki. Jednak jakieś założenia warto mieć, plan pomaga wszystko uporządkować. Poza tym często prowadzi do spełnienia marzenia, bądź osiągnięcia wyznaczonego celu.

Jakie zamierzenia może wpisać do swojego terminarza osoba zakochana w nauce języków, bądź taka, która naukę nowego języka odkłada od kilku lat. Nie może na niej zabraknąć, takich pozycji!

1_01_3

  1.  W tym roku pragnę nauczyć się podstaw nowego języka. Najtrudniejsze jest znalezienie lektora, a  w zasadzie podjęcie prób znalezienia go i nie odkładania tego na luty, marzec… grudzień. Bo rok zleci a my nadal nie podejmiemy nawet próby.
  2. Raz dziennie poświęcę przynajmniej 15 min na lekturę obcojęzyczną/ naukę słówek/ ćwiczenie gramatyczne etc… Może wydaje się to niewiele, jednak ile to wymówek po drodze nas spotka, zanim znajdziemy ten kwadrans?
  3. Będę kontynuował/a już rozpoczętą naukę. Szkoda by było zmarnować poświęconego do tej pory czasu. Czyż nie?
  4. Podejdę do egzaminu, który potwierdzi mój poziom znajomości języka. Zapłacenie za niego z wyprzedzeniem może być najlepszą motywacją do nauki:)
  5. Pragnę osiągnąć poziom biegłości językowej B1/ B2/ C1/ C2?
  6. Chciałabym/ chciałbym przeczytać ze zrozumieniem książkę ulubionego autora w oryginale
  7. …?

Do każdego długoterminowego celu, tego większego gabarytowo, prowadzą małe kroczki. Bez nich droga do osiągnięcia marzenia może być wyjątkowo długa, męcząca i zniechęcająca. Dlatego w przypadku nauki języka pewnych rzeczy po prostu się nie przeskoczy. Jeden krok jest wyjściową do następnego.

W tracie realizacji założeń może okazać się, że jest ono zbyt ambitne. Co nieuchronnie będzie nas prowadziło do przeświadczenia o porażce, dlatego nie bójcie się modyfikować Waszych planów na bieżąco. Życie pisze różne scenariusze i musimy być elastyczni pod tym względem. Nawet obniżenie poprzeczki nie będzie życiowym dramatem, a jedynie realnym spojrzenie na rzeczywistość.  W konsekwencji zrealizujemy 50%, 70%, ale zrealizujemy cokolwiek! Lepsze to niż obrażanie się na siebie, na brak postępów. Nie bójcie się planować, bo to jest oznaką, że na czymś Wam zależy i w głowie macie na siebie pomysł. Posiadacie wyobrażenie, co chcielibyście potrafić, jak chcielibyście spędzić czas, czego pragniecie się nauczyć. A to już połowa sukcesu:)

Życzę Wam i sobie spektakularnych marzeń, ambitnych celów i wytrwałości w ich realizacji!

1_01_2

20 wskazówek jak nauczyć się skutecznie języka obcego" + planner!

Odbierz darmowy ebook

 

Udało się!

Pin It on Pinterest