fbpx
Historia Panettone jakiej nie znacie

Historia Panettone jakiej nie znacie

Do Świąt jeszcze daleko, jednak to właśnie teraz jest najlepszy czas by poeksperymentować w kuchni z nowościami, co uchroni nas przed strzeleniem kulinarnej gafy na Boże Narodzenie. Może w tym roku ktoś z Was postanowi zmierzyć się z ciastem – legendą, Panettone. Być może ktoś z Was, aby w końcu najeść się do syta, upiecze swoje własne Panettone.

panettone-alto

Nie tylko smak i jego oszałamiająca wysokość zachwyca, ale także historia, z pozoru zwyczajna, jednak zapadająca w pamięć. Ile ludzi, tyle legend, tak jest i w przypadku pochodzenia tego ciasta. Mnie wyjątkowo przypadła do gustu jedna z nich.

Dawno dawno temu…żył sobie  Toni, skromny pomywacz na dworze Ludwika il Moro. To jemu przypadł tytuł wynalazcy najbardziej charakterystycznego dla włoskiej tradycji ciasta. Jak do tego doszło? Otóż w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia, szef kuchni (il capocuoco) na dworze Sforzów, piekł słodkości na książęcy bankiet (il banchetto ducale). Pech chciał, iż słodkości przypaliły się i nie mogły zostać podane szacownym gościom. Toni poratował sytuacje tworząc coś „na szybko”. Zmieszał zaczyn drożdżowy z  mąką (farina), jajkami (uova), cukrem (zucchero)rodzynkami (uvetta) i kandyzowanymi owocami (canditi) by na końcu otrzymać wyjątkowo elastyczne i miękkie ciasto (un impasto).

Po upieczeniu było ono nie tylko wysokie, jego chrupiąca skórka, aromatyczny zapach suszonych owoców sprawiły, iż zostało pochłonięte w tempie błyskawicznym. Ten spektakularny i przypadkowy sukces znalazł odzwierciedlenie w nazwie ciasta. Ludwik il Moro zdecydował się, że będzie nosiło imię twórcy (il creatore).  I tak, w kulinarnym słowniku pojawiło się Pan de Toni, które z czasem przybrało nazwę Panettone.

Przez stulecia ciasto przybierało różne formy, jednak smak pozostał tak samo doskonały. Wracając do kształtów, można wyróżnić il panettone basso – NISKIE oraz il panettone alto  – WYSOKIE. Pierwsze narodziło się to wyrośnięte, później ewoluowało w niskie i tak współistnieją ze sobą dwa smakowite cuda sztuki kulinarnej:) Dzisiaj te dwie formy współistnieją obok siebie i ciężko powiedzieć, której jest bliżej do tradycji, bowiem obie są tak samo rozchwytywane przez smakoszy.

Na uwagę zasługuje postać Angelo Motta, to on, w latach 20 XIX wieku zastosował przy wypiekaniu panettone bocznych tekturek (pirottino) otaczających blaszkę do pieczenia, dzięki temu ciasto mogło rosnąc naprawdę wysoko, przybierając charakterystyczny kształt grzyba. Ten właśnie wygląd dominował przez kolejne dziesięciolecia przy produkowaniu panettone na skalę masową.

Poniżej historia panettone w obrazkach:)

 

legenda
 

 

Wszystkich Świętych we Włoszech + słownictwo

Wszystkich Świętych we Włoszech + słownictwo

Przed nami szczególne dni, refleksyjne, jak pogoda za oknem. Czy zastanawialiście się skąd w ogóle wzięło się Wszystkich Świętych? Wszystkich dociekliwych zapraszam więc na krótką lekcję historii. Pochodzenie tego święta wiąże się z kontrowersjami i różnymi teoriami, które sięgają  czasów antycznych, a dokładnie kultury ludów celtyckich. U Celtów właśnie rok podzielony był na dwa okresy: ten w którym następowało odrodzenie i bujność natury, oraz ten w którym natura przechodziła w czas spoczynku. Dni, które je zapoczątkowywały, były hucznie świętowane, pierwszy w marcu (celebracja życia) i drugi, który był początkiem zimy (związany ze śmiercią). Miały one dodatkowo swoje nazwy, odpowiednio Beltane i Samhain.

W tym samym okresie, również Rzymianie obchodzili podobne do Samhain święto, podczas którego oddawano cześć Pomonie (la festa in onore di Pomona). Wtedy to dziękowano za obfite plony i okazywano wdzięczność ziemi za jej hojność.

Kiedy Cezar podbił Galię, dwa święta pogańskie, celtyckie i romańskie, zaczęły uzupełniać się. Miały odtąd być obchodzone na przełomie nocy z  31 października na 1 listopada (la notte tra il 31 ottobre e il primo novembre). Dodatkowo noc ta otrzymała swoją nazwę Nos Galan – Gaeaf, wtedy to  zmarli (i defunti) powracali z zaświatów (tornare dall’oltretomba) i przechadzali się po ziemi, między żywymi (i viventi).

Wraz z nastaniem chrześcijaństwa pojawił się dzień Wszystkich Świętych  (Ognissanti), jak wskazuje jego nazwa, upamiętniała wszystkich świetnych z kart historii chrześcijańskiej.  Każdy dzień w kalendarzu był zadedykowany innemu świętemu  (un santo), bądź męczennikowi (un martire). Z racji tego, że postaci było więcej niż dni kalendarzowych w roku, nie każdy z nich mógł się tam znaleźć.  Dlatego powstało święto upamiętniające ich wszystkich. Początkowo było obchodzone 13 maja. Jednak tym sposobem, w jednym roku funkcjonowały dwa święta o podobnym znaczeniu, to na wiosnę oraz to na jesień.

Kościół przeniósł „swoje” święto na listopad.  Odtąd Tutti i Santi mieli być czczeni co roku, 1 listopada. W 1000 roku Kościół katolicki  dzień 2 listopada poświęcił zmarłym La festa dei defunti, znany także jako Giorno dei Morti lub Commemorazione dei Defunti. Wtedy to wierni wspominali drogie im osoby, których nie ma już z nimi. Działanie to miała wyplenić pogańskie zwyczaje z chrześcijańskiego świata.

W  1475  IV Święto Ognissanti stało się obowiązkowe we wszystkich kościołach zachodnich. Natomiast noc di Nos Galan-Gaeaf,  zapamiętana przede wszystkich w krajach kultury anglosaskiej, przybrała postać Halloween, przypadając na wigilię dnia wszystkich Świętych (la vigilia di Ognissanti o di Tutti i Santi).

Jak wygląda to Święto we Włoszech?

Trzeba przyznać, że dla wielu Włochów Wszystkich Świętych staje się dniem wolnym od pracy i niestety, bardzo często nie pamiętają oni nawet dlaczego. Oczywiście niektóre rodziny odwiedzają bliskich zmarłych na cmentarzach, ale widzi się tutaj mniej niż w Polsce kwiatów i wiązanek. Wszystkich Świętych we Włoszech jest to dzień, który często spędza się z rodziną jedząc typowe tylko dla tego dnia dania i smakołyki (ossa dei morti) i popijając vino cotto – czerwone wino, bardzo długo podgrzewane, aż powstaje z niego gęsty, słodki, ciemnoczerwony likier. Dodatkowo, w większości włoskich miast jest organizowana tzw. fiera dei morti, czyli targ. Włosi raczej podchodzą do tego Święta z typową dla nich radością.

Ciekawostka na koniec, związana z włoskimi cmentarzami, które, uwaga, we Włoszech są piętrowe. Stare cmentarze są wypełnione kaplicami, gdzie chowano całe rodziny, natomiast te nowe to prawdziwe wieżowce, w których znajdują się groby.

wloski-cmentarz

wloski-cmentarz-2

A oto słodycze związane ze świętem Ognissanti przygotowane z mąki, cukru, jajek i migdałów:

Znalezione obrazy dla zapytania ossa dei morti

Znalezione obrazy dla zapytania ossa dei morti

Jak przygotować te smakołyki?

Na sam koniec słownictwo związane z dzisiejszym Świętem:

 

wszystkichswietychwewloszech

A może ktoś z Was Drodzy Czytelnicy zna inną wersję pochodzenia tego święta?

 

Lavorare a maglia – robimy na drutach

Lavorare a maglia – robimy na drutach

No i mamy jesień. Z pewnością zauważyliście, że słońce wstaje stanowczo za późno, a wieczory przychodzą za wcześnie. Niebawem będziemy tonąć w ciemnościach, a deszcz skutecznie wybije nam z głowy wychodzenie gdziekolwiek. Będziemy więc upajać się słodkim nic nie robieniem (dolce far niente).
Jeżeli nie jesteście typem marnującym minuty może warto znaleźć sobie nowe hobby? Co powiecie na ROBIENIE NA DRUTACH (il lavoro a maglia). Jesienne wieczory upłyną Wam na odstresowującej i niezwykle wciągającej pasji.
Aby rozpocząć naukę robinie na drutach trzeba poznać akcesoria podstawowe, aby w ogóle iść dalej.
Na pewno będziecie potrzebować: drutów (i ferri), które mogą być wykonane z aluminium (alluminio), plastiku (plastica), drewna (legno), stali (acciaio). Długość drutów (la lunghezza dei ferri) waha się od 20 do 80 centymetrów . Każdy drut ma swój numer, który odpowiada jego średnicy.

lvorare-a-maglia-1

Potrzebne będą również:

lavorare-a-maglia-slowka

Jeżeli macie ochotę i lubicie wyzwania, możecie sięgnąć do włoskich stron z wzorami swetrów, skarpet etc. Nauczycie się nie tylko dziergania, ale także nowego słownictwa i tym sposobem z rodowitym Włochem porozmawiacie nie tylko o pizzy!:)

LINK YOUTUBE

Równonoc jesienna i koniec lata

Równonoc jesienna i koniec lata

Lato zleciało nie wiadomo kiedy, ostatnie słoneczne podrygi rozpieszczają nas przed nadejściem tego, co nieuniknione. Mowa o jesieni (l’autunno) , która zbliża się wielkimi krokami.

Na szczęście nie czeka nas tym razem żadne przesilenie, bowiem to letnie (il solstizio d’estate) minęło. Przed nami natomiast l’equinozio d’autunno czyli równonoc jesienna. Teraz już z górki, by pogrążyć się w jesiennej depresji.

Jednak jest kilka powodów dla których warto polubić te porę roku:

  1. Jesień to pora dyniowa (la stagione delle zucche), którą każdy mniej lub bardziej zna pod postacią zup, ciast, dżemów, musów, czy innych dyniowych potraw.

    wloski-szkola-via-italia-jesien3

  2. Zbieranie kasztanów (raccogliere le castagne), kto z nas nie zbierał ich maniakalnie w dzieciństwie i nie tworzył kasztanowych rodzin przy pomocy zapałek?
  3. Zbieranie grzybów (raccogliere i funghi), wiele osób czeka na to z utęsknieniem.
  4. Jesień to czas powrotu do szkoły do starych znajomych i poznawanie nowych przyjaciół (conoscere gli amici nuovi).
  5. Jesienne deszczowe wieczory w towarzystwie książki są fantastyczne (le serate di pioggia in compagnia di un libro sono fantastiche), oczywiście koniecznie z gorącą czekoladą (la cioccolata calda). Żadna inna pora roku, no może we współpracy z zimą, nie nadaje się do systematycznego oddawania czytelniczej pasji.
  6. Jesień to czas kontynuowania prac w ogrodzie (il giardinaggio), które zostały przerwane podczas lata. Teraz, gdy nie ma upałów, możesz szykować swój ogród do zimowego odpoczynku.
  7. Mamy więcej czasu na przygotowanie samodzielnie domowych przetworów (le conserve). Owoce są już dojrzałe, w lesie królują dzikie jeżyny, a w sadach dojrzewają jabłka. Zapachy lata zamknięte w słoikach smakują najlepiej właśnie w szare jesienne dni.
  8. Kolory jesień są cudowne (i colori dell’autunno sono meravigliosi), przyroda pokazuje swoje piękno poprzez mnogość odcieni i fantastyczne kolory jesiennych liści i drzew (fantastici colori autunnali delle foglie e degli alberi).

    A photo by petradr. unsplash.com/photos/WqK_xV_hbug

Dla mnie  z tym właśnie kojarzy się jesień, a z jakimi pozytywami wiąże się ta pora roku dla Was?

 

Tanti auguri a te! czyli o urodzinach po włosku

Tanti auguri a te! czyli o urodzinach po włosku

Dzisiejsze słówko dnia związane jest z urodzinami il compleanno. Jeśli chcemy się zapytać kiedy ma urodziny  pytamy: Quando è il tuo compleanno? Odpowiadamy: il mio compleanno è l’11 dicembre.

Uwaga!!

Pamiętajcie, że urodziny w języku włoskim są w liczbie pojedynczej, więc zawsze używamy czasownika w 3 osobie liczby pojedynczej.

Warto też zapamiętać, że podając datę w języku włoskim, przed dniem musimy zawsze wstawić rodzajnik. Zazwyczaj jest to rodzajnik il np. Il mio compleanno è il 10 dicembre. Wyjątkiem są liczebniki 8 i 11, zaczynające się od samogłoski np. il mio compleanno è l’8 dicembre.

 Zainspirowana kanałem Learn Italian with Lucrezia   przygotowałam dla Was kilka wyrażeń związanych z urodzinami:

 

parola20.03
A jak śpiewamy po włosku „sto lat”? :)

Dla wszystkich miłośników języka włoskiego – przygotowaliśmy specjalną ofertę – pakiet 5 lekcji wraz z zestawem tablic gramatycznych i eleganckim zaproszeniem :) Więcej informacji:

Więcej

20 wskazówek jak nauczyć się skutecznie języka obcego" + planner!

Odbierz darmowy ebook

 

Udało się!

Pin It on Pinterest