fbpx
Słów kilka o twórczości Eleny Ferrante

Słów kilka o twórczości Eleny Ferrante

Kto z Was przeczytał „I giorni dell’abbandono” (polski tytuł „Czas porzucenia”) Eleny Ferrante? 

Osobiście czuję się trochę rozczarowana monotonnością tej powieści. Nie ujęła mnie tak jak cykl neapolitański. Być może wynika to z faktu, że nigdy nie znalazłam się w dokładnie takiej sytuacji jak bohaterka i nie potrafiłam do końca wczuć się w jej emocje, a być może przeszkadzało mi to, że bohaterka była tak bardzo słabą kobietą i nieudolnie radziła sobie z otaczającą ją rzeczywistością. Sięgając po tę pozycję, liczyłam na znalezienie podobnej powieści do cyklu neapolitańskiego, który podbił moje serce i oczarował. Genialna przyjaciółka i jej kolejne trzy tomy charakteryzowała niesamowita wielowątkowość. Burzliwa, często toksyczna przyjaźń; miłość, problemy w małżeństwie, dzieci, zdrada, przemoc fizyczna wobec kobiet, strata. Chyba najbardziej ujęło mnie tło całej tej historii. Ferrante nie tylko bardzo malowniczo opisała Neapol i zmiany, które w nim zaszły przez kilkadziesiąt lat, ale także ciekawie jest pokazane tło polityczne, historyczne, społeczne, kulturalne. Opisała bardzo ważne wydarzenia takie jak pierwsze ruchy robotnicze, walkę faszystów z komunistami, narodzenie się mafii w Neapolu, rewolucję seksualną kobiet, a nawet początki komputeryzacji. Podobało mi się także pokazanie mentalności Południowców, podejścia do kobiet, wpływu rodziców na dalsze życie ich dzieci. 

Jako filolog i pasjonatka wpływu dialektu na postrzeganie świata zachwyciło mnie rzetelne pokazanie jak bardzo ważną rolę odgrywa(ł) dialekt we włoskiej społeczności. Szczególnie czytając książkę po włosku można spostrzec, że posługiwanie się dialektem neapolitańskim oznaczało akceptację rozmówcy. Łatwo zauważyć, że odkąd Elena zaczęła posługiwać się językiem włoskim standardowym była podziwiana przez mieszkańców Neapolu, ale też zepchnięta trochę na bok, traktowana jak intruz, tak jakby chciała pokazać im swoją wyższość. Dialekt – do dziś dla wielu Włochów to język uczuć, emocji, ekspresji, zażyłości.

Porównując „Czas porzucenia” (powieść została wydana w 2002 roku we Włoszech, a teraz od kilku dni można ją zakupić także po polsku) i cykl neapolitański  widać, że styl pisania Ferrante ewoluował, mam wrażenie, że pisarka zdobyła taką łatwość i swobodę oczarowania słowem. Pisarka cały czas prowadzi czytelnika, nie opuszcza go na krok, wprowadzaja nowe wydarzenia w taki sposób, że zazwyczaj już wcześniej przeczuwa się, że to się wydarzy. Czytelnik przeżywa wszystkie emocje jak bohaterki, jest w stanie zrozumieć ich podejście i widzi świat ich oczami. 

Odkąd sięgnęłam po cykl neapolitański polecam go moim Kursantom, ponieważ można dowiedzieć się bardzo wiele o Włoszech, mieszkańcach i ich podejściu do życia.  Czuję, że za kilka lat ponownie chętnie sięgnę do „Genialnej przyjaciółki” i pozostałych jej tomów, a tymczasem muszę zdobyć nową powieść opublikowaną w listopadzie „La vita bugiarda degli adulti”. 

Dlaczego warto czytać w oryginale?

Dlaczego warto czytać w oryginale?

Znane włoskie powiedzenie odnoszące się do tłumaczeń brzmi: Traduttore, traditore (Tłumacz, zdrajca). Nie jest to łatwa rola, gdy oczekiwania względem efektu końcowego są tak wysokie. I podobnie jak przetłumaczenie książki na wybrany język, tak i czytanie w oryginale to wyzwanie. Podstawowym pytaniem, jakie sobie trzeba zadać na początku czytelniczej przygody, to: jaki jest Twój poziom znajomości języka? I być może zabrzmi to banalnie, jeśli nie znasz języka oryginału, sięgnij po wersję przetłumaczoną. Lepiej przeczytać taką, niż żadną!

Nie ma jasno określonego poziomu, od którego można sięgać po oryginały. Jedni lubią rzucać się na głęboką wodę przy swoim A 1 , inni czekają, gdy dobrną do znajomości na poziomie B 2. Na rynku literackim jest masa czytelniczych możliwości i każdy znajdzie coś, co go zadowoli.

Dlaczego zatem warto czytać w oryginale?

  • W oryginale odnajdziesz w 100% inwencję autora, dopieszczone słowa, metafory, całą literacką magię,
  • W procesie tłumaczenia kilka smaczków językowych może zostać zatraconych. Niejednokrotnie różnice kulturowe nie pozwalają na tak idealne przetłumaczenie języka oryginału, jakby się chciało. Ciężko poczuć taki klimat, jaki chciał przekazać autor. Dlatego oryginał wzniesie Cię na wyżyny literackich doznań
  • Jest to wyzwanie, zwłaszcza jeżeli język zawarty w tekście jest wyszukany, zaawansowany i po prostu trudny. Czytanie takiej pozycji może okazać się czasochłonne.  Świetnym rozwiązaniem wydaje się wówczas przeczytanie wersji przetłumaczonej, a następnie sięgniecie jeszcze raz do oryginału. Znając sens fabuły będzie się analizowało tekst przyjemniej.
  • Sięgając po oryginał musisz znać kontekst, jakiego dotyczy książka. Po prostu trzeba zanurzyć się w świat, w którym narodziła się powieść. Dzięki temu nie tylko wzbogacisz język, ale także wiedzę o danym autorze, kraju, być może jego historii etc.
  • Kiedy książka jest napisana w języku ojczystym autora, to przemawia w niej jego głowa, myśli, czasem poczucie przynależności do danej kultury językowej. Kiedy książka zostaje przetłumaczona, to zawiera ona myśli tłumacza, przemycony do niej zostaje, chcąc nie chcąc, jego świat. To nieuniknione.
  • Zadajesz sobie pytanie czy podołasz? Być może na początku masz wrażenie, że czytasz po chińsku, słowa wydają się obce, kompletnie nie znasz ich znaczenia. Możesz jednak odnieść się do kontekstu, spróbować zobaczyć ich sens poprzez kontekst właśnie. Struktury są za trudne? Nie przejmuj się, następnym razem je zrozumiesz. Czytając książkę, nie tylko kreujesz w wyobraźni świat, który stworzył autor, ale także budujesz jako czytelnik swój język. Wzbogacasz go o nowe słówka, idiomy czy konstrukcje.
  • Rozwijasz się językowo, nabierasz płynności, wzbogacasz swoją wiedzę
  • Nie musisz czekać  na pojawienie się w księgarniach tłumaczenia. Od razu sięgasz po książkę ulubionego pisarza, jeszcze ciepłą i pachnącą drukarnią

Teraz zamiast przywozić sobie z wakacji nowych butów, przywieź sobie na pamiątkę książkę:) Będzie to souvenir, który, ilekroć po niego sięgniesz, przypomni Ci cudowne chwile:)

„Inferno” Dan Brown, przeczytaj koniecznie, zanim pójdziesz do kina :)

„Inferno” Dan Brown, przeczytaj koniecznie, zanim pójdziesz do kina :)

Inferno to czwarta część powieści (il romanzo) Dana Browna, której bohaterem (il protagonista) jest historyk sztuki Robert Langdon. Amnezja (l’amnesia), draśniecie kulą (il proiettile), wstrząs mózgu (la commozione cerebrale) tym nas witają strony powieści. Nie brakuje też trupów i ścigających Langdona morderców. Oczywiście są też osoby przychylne naszemu bohaterowi, które będą pomagały mu rozwikłać zagadkę z piekła rodem, jak chociażby doktor Sienna Brooks.

Tytułowego piekła jest w książce sporo, i to nie byle jakiego. Gdy mowa o Piekle Dantego Alighieri (l’Inferno di Dante) to możemy być pewni iście dantejskich opisów, niezwykle oddziaływających na wyobraźnie i przerażająco dokładnych w każdym calu.

inferno-2

Źródło: Pinterest

Teksty Boskiej Komedii są wykorzystywane w książce często, a zawiła intryga z duchem czasu w tle nie raz sprawia, że włos się jeży. Nie brakuje symboli (il simbolo) i zagadek (l’indovinello), które sprowadzają na słynnego historyka ogrom kłopotów.

Inferno to raj dla maniaków Włoch, dzięki powieści zwiedzicie między innymi Florencję, zaznajomicie się z dziełem wszech czasów (la più grande opera letteraria di tutti i tempi), czego chcieć więcej?

Już niebawem do repertuaru kin dołączy  kolejna ekranizacja przygód słynnego profesora. Czy dorówna książce? Jak daleko będzie zgodna z pierwowzorem? O tym będziecie mogli przekonać się już 12 października. Tego dnia odbywa się światowa premiera (l’anteprima mondiale) Inferno w reżyserii Rona Howarda. Sięgnijcie do powieści, a być może i do Boskiej Komedii (Divina Commedia), oczywiście najlepiej w języku średniowiecznego poety (poeta medievale).

Pędźcie wiec do bibliotek (la biblioteca) i księgarni (la libreria), premiera tuż tuż…

20 wskazówek jak nauczyć się skutecznie języka obcego" + planner!

Odbierz darmowy ebook

 

Udało się!

Pin It on Pinterest