fbpx
Repetitio est mater studiorum – czy powtórki mają w ogóle sens?

Repetitio est mater studiorum – czy powtórki mają w ogóle sens?

Każde zetknięcie się po raz pierwszy z jakimkolwiek językiem obcym, to jedno wielkie wyzwanie. Przypomnijcie sobie momenty, gdy słyszycie nagranie audio i nie jest Wam znane ani jedno słowo, próbujecie przeczytać tekst, a z każdą linijką tekstu coraz bardziej pogrążacie się w otchłani rozpaczy. Jednak z czasem zagadnienia są czytelne, przejrzyste i zaczynacie, rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.

W dużym uproszczeniu, z  nauką języka jest jak z budowaniem domu, każda cegła w postaci nowego słówka, reguły gramatycznej czy odmiany czasownika, pozwala Wam postawić solidny fundament. Każdy może wybrać inny sposób, by go zbudować, jednak czy drewniany, czy murowany, musi posiadać mocne podstawy. Nikt nie zaczyna budowania domu od dachu:)

post-4-repetitio-est-mater

Chociaż Wasza ambicja i zapędy chciałaby mówić, rozumieć i komunikować się poprawnie od zaraz, to budowanie solidnej bazy może nieco spowolnić te zapędy.

Pokłady pamięci muszą oswoić się z nowymi treściami, jeżeli będziecie mieli „talent do języków” być może wystarczy Wam jeden wykład z danego zagadnienia, jednak w większości przypadków, dany materiał należy powtórzyć, utrwalić, zapamiętać. I jeszcze raz to samo, jak w kołowrotku.

Z doświadczenia wiem, że jednym z zasadniczych sposobów uczenia się, jest powtarzanie. Często po zajęciach byłam przekonana, że pamiętam wszystko. Szłam na kolejną lekcje, a ona weryfikowała moją pamięć w sposób okrutny. Nie tylko nie pamiętałam niczego, pojedyncze słówka fruwały w mojej głowie i nie potrafiłam przyporządkować im znaczenia. Dlaczego? Bo byłam przekonana, że powtarzanie mnie nie dotyczy. Mnie być może nie, jednak moją głowę już tak.

Nie raz darłam się  wniebogłosy wyzywając całe to przereklamowane według mnie powtórki. Na niewiele się to zdało, bo bez tego i tak wciąż niczego nie pamiętałam. Błędne koło! Należało więc przeprosić się i wbić sobie do głowy, iż Repetitio est mater studiorum. 

Istnieje ryzyko, że podczas wałkowanego w tym poście powtarzania, dopadnie nas nuda. Aby uniknąć tej pułapki, musimy zmienić swoje nastawienie do utrwalania tych samy  treści. Doskonale wiecie, ile zależy od nastawienia. Jeżeli spróbujemy zrobić wizualizację, tego na czym nam najbardziej zależy, w tym przypadku na komunikatywnym posługiwaniem się językiem, to powtarzanie nie powinno się wiązać z mękami piekielnymi. Cel powinien prowadzić nas bezboleśnie dalej, przez meandry lingwistycznych treści.

Przykłady z życia pokazują, że nuda może nas dopaść wszędzie. Jedzenie tej samej potrawy każdego dnia, wracanie do domu tą samą ścieżką, rozmawianie z tymi samymi ludźmi, trenowanie tej samej sekwencji ćwiczeń, wszystko to wpędza w niebezpieczną rutynę, a co za tym idzie nudę.

Dlatego musimy szukać urozmaiceń, powtarzać owszem, jednak wprowadzać do tego małe innowacje. Zmieniać metody, próbować nowych rozwiązań, stawiać sobie nowe wyzwania, aby nie popaść w odrętwienie i nie stracić entuzjazmu. Pozwoli nam to zachować energię, świeżość umysłu i ciągłe zaangażowanie, bez względu na to, czy analizujemy materiał nudny jak flaki z olejem, czy też coś, co wzbudza naszą ekscytację.

Studiowanie języków uczy pokory, cierpliwości. Jest procesem długotrwałym, wiążącym się z koncentracją. Proces ten, jak widzicie, będzie wymagał kreatywności, aby móc niezmiennie odkrywać przyjemność, w rzeczach z pozoru zwyczajnych.

Repetitio est mater studiorum – czy powtórki mają w ogóle sens?

Czy warto uczyć się języka obcego?

Początek roku szkolnego, dla wielu jest takim edukacyjnym Sylwestrem. To doskonały okres do tego, by wyznaczyć sobie nowe cele, bądź kontynuować stare. To czas zmian, planów i wielkich marzeń. Jednym z takich „noworocznych” postanowień jest nauka języka/ języków. Przed Wami bowiem 10 miesięcy niepowtarzalnych szans, aby coś w swoim życiu zmienić.

Post 1 Czy warto uczyć się języka 1

Dlaczego właśnie teraz? Dlaczego we wrześniu?

Koniec wakacji, jest takim symbolicznym przypieczętowaniem końca urlopu i pomimo, iż część z Was słowo wakacje pożegnała kilkanaście lat temu, a teraz ociera się jedynie o limitowany urlop, to nadchodząca jesień jest okresem, by coś z wolnym czasem zrobić, a najlepiej coś konstruktywnego. Sprzyja temu kilka czynników: koniec rozleniwiających upałów, jesienne i zimowe wieczory będą dłużyć się bez końca, szkoły językowe właśnie teraz uruchamiają grupy językowe, korepetytorzy, nauczyciele, uczniowie wracają do swojej szkolnej rutyny. Innymi słowy wszyscy są na swoim miejscu i machina edukacji rusza:)

Wszystkie znaki na niebie i ziemi przemawiają, by zacząć się uczyć.

Do czego jednak jest nam cała ta nauka języków? Lista ZA jest długa, bowiem przemawiają za tym względy czysto pragmatyczne, jak i te związane z przyjemnościami. I tak:

  • Twoje akcje na rynku pracy rosną, doskonale wiesz, że znajomość przynajmniej jednego języka jest dzisiaj niezbędnym minimum
  • Ćwiczysz umysł, nie pozwalasz mu nudzić się i dostarczasz nowych bodźców. Tym sposobem nie zgnuśniejesz, a Twoja głowa pozostanie sprawna i będzie Ci służyć w dobrej formie przez lata
  • Im więcej języków znasz, z tym większą łatwością uczysz się kolejnych
  • Decydując się na naukę w grupie poznajesz nowe osoby, łączy Was wspólna pasja- nauka języków, a z czasem może i przyjaźń
  • Kontakt  z językiem to także kontakt z kulturą danego kraju, stajesz się bardziej obeznany w świecie i otwierasz się na nowości, na smaki, na historię, na ludzi
  • Nabierasz pewności siebie podczas kontaktów z osobami mówiącymi w innym języku niż Ty
  • Przebywając za granicą nie stronisz od zwykłych sytuacji dnia codziennego, jak zamówienie kawy czy też zrobienie zakupów. A co najważniejsze wiesz co jesz:) , przestaje Cie obowiązywać zasada na chybił trafił (chociaż i ona ma w sobie nutkę szaleństwa i niespodzianki)
  • Możesz czytać dzieła mistrzów w oryginale, nie czekając, aż na rynku czytelniczym pojawi się tłumaczenie
  • Śpiewając obcojęzyczne piosenki, zaczynasz rozumieć, o czym śpiewa Twój ulubiony wykonawca
  • Możesz oglądać filmy bez lektora, a i czytanie napisów stanie się zbędne
  • Świat Internetu stoi przed Tobą otworem, nie będą Cie teraz przerażały komunikaty, o obco brzmiących słowach
  • Zakupoholicy odnajdą się na pewno w niekończących się ilościach zagranicznych marek, a i zakupy na ich stronach nie będą stanowiły dla nich problemu
  • Rozumiesz instrukcje obsługi sprzętu i jesteś bardziej świadomym użytkownikiem

Lista ta jest otwarta i każdy z nas na pewno jest w stanie dodać coś od siebie, bowiem ile ludzi, tyle motywów działania.

Post 1 Czy warto uczyć się języka 2

Jeżeli któryś z argumentów przemówił właśnie do Ciebie, to jesteś na dobrej drodze, aby po prostu zacząć i nie odwlekać nauki na kiedyś, na za miesiąc, na od wiosny, bądź kolejnego roku szkolnego. Dzisiaj jest Twój czas! ZACZYNAMY?

 

20 wskazówek jak nauczyć się skutecznie języka obcego" + planner!

Odbierz darmowy ebook

 

Udało się!

Pin It on Pinterest