fbpx

Zapisz się na bezpłatną lekcję próbną! Bez zobowiązań!

Dajcie mi włoskiego sera!

Dajcie mi włoskiego sera!

Kraj o kształcie buta jest pod wieloma względami rajem, dlaczego? Po pierwsze, to idealne miejsce na wakacje. Po drugie, każdy maniak pizzy może się tam zatracać i tyć do woli. Wreszcie po trzecie, z miłości do smaku sera można by tam zamieszkać. Dzisiaj mała pogadanka o serach właśnie. Któż nie lubi tego cuda ciągnącego się na metr, albo delikatnego posmaczku parmezanu na spaghetti?

A teraz trochę teorii:

Sery włoskie dzielą się w zasadzie na trzy typy. Pierwszy z nich to sery twarde, kruche i ziarniste, długo dojrzewające (1-3 lata), o zdecydowanym pikantnym, lekko ostrym i cierpkim smaku oraz specyficznym aromacie. Twarde sery włoskie, takie jak  Parmezan, Pecorino i Grana padano, starte w wiórki dodaje się do wielu potraw z makaronem i sałatek. Drugi typ to sery miękkie: Mozzarella, Ricotta i Mascarpone, używane do deserów i sałatek. Ostatni rodzaj serów włoskich to intensywny w smaku i zapachu ser Gorgonzola z przerostem pleśni, dostępny w dwóch wersjach: łagodna Gorgonzola Dolce i pikantniejsza Gorgonzola Piccante, wytwarzane z połączonego mleka krowiego i koziego. Gorgonzola dodawana jest do różnego rodzaju potraw na zimno i ciepło, w tym do pizzy. ŹRÓDŁO

Wiadomo, że ser serowi nierówny, także tutaj, jak w życiu, obowiązuje pewna hierarchia. W przypadku serów twardych, na samej górze stoi oczywiście Parmigiano Reggiano. Król serów wytwarzany jest z mleka krów pasących się, jak czterokopytne z reklamy Milki, na pastwiskach ze  świeżutka trawą.  Prawdziwy Parmigiano Reggiano produkuje się wyłącznie w określonym regionie, który obejmuje Parmę, Reggio Emilię, Modenę, Bolonię oraz Mantuę. Do wytworzenia jednego kilograma sera potrzeba 14 litrów mleka! Sam proces dojrzewania trwa natomiast od roku do trzech lat.

Historia Parmigiano Reggiano sięga XI i ponad drugie tyle plasuje się, jako najbardziej znany ser na świecie. Oczywiście nie brakuje jego naśladowców, jednak produkcja i receptura  tego prawdziwego jest pilnie strzeżona, a  co ciekawe sama produkcja dozwolona jedynie od 1 kwietnia do 11 listopada.
Conciato Romano, to ser wytwarzany z mleka koziego, krowiego i owczego, lub ich mieszaniny. Bogaty smak przesiąknięty jest tradycją, uważa się, że Conciato Romano jest najprawdopodobniej serem z najdłuższą historią w tle, sięga VI wieku przed naszą era!!! Produkowany jest wiosną i latem w Pontelatone (Caserta). Kształt sera jest cylindryczny, smak zaś ostry, intensywny i aromatyczny.
Bagoss jest serem typowym dla prowincji Brescia, znany pod nazwami Bagozzo, Grana Bresciano, Thin. Wytwarzany jest we włoskich Alpach, według metod tradycyjnych, praktykowanych od stuleci. Jego początki sięgają XVI wieku, kiedy Bagolino było krajem usytuowanym na granicy Republiki Weneckiej, w czasach, kiedy Wenecja dominowała na morzach. To co go wyróżnia, to obecność szafranu, który nadaje mu żółtawego koloru. Pomimo, że szafran nie jest produktem lokalnym, jednak w czasach handlu morskiego trafiał dzięki kupcom na lokalne rynki i stąd ma swój udział w składzie tego sera. Bagoss  produkowany jest z mleka krowiego, częściowo odtłuszczonego. Solony ręcznie i przecierany oliwą z oliwek i lnu. Jego leżakowanie trwa od 12 miesięcy do kilku lat.

Pecorino to twardy ser owczy, z dodatkiem ziół lub bez. Podobny do Parmezanu. Jego nazwa pochodzi od słowa pecora, czyli owca. Pecorino Romano i Pecorino Toscano to najbardziej znane nazwy tego typu sera. Występują różne rozszerzenia tych nazw, jak chociażby Marzolino, który produkowany jest tylko w marcu, gdy owce pasą się na pierwszej wiosennej trawie. Pecorino to produkt pasterski, którego początki sięgają I wieku naszej ery. Dodatki decydują o jego smaku, może mieć zarówno ostry  i intensywny zapach, jak słony i ziołowy aromat. W duecie z tarką, można przy jego pomocy wyczarować kulinarne cuda.

Na sam koniec przygotowałam dla Was ekstremalny przykład sera, który został okrzyknięty jednym z najbardziej dziwnych (a także niebezpiecznych) potraw – ser CASU MARZU. Jest to ser owczy wytwarzany na Sardynii. O jego świeżości decydują żywe … larwy, które są odpowiedzialne za proces fermentacji. Nie zawsze jest łatwo spożyć taki ser, spójrzcie na to nagranie:

https://youtu.be/i5tgwcS4u-M

Oto krótka ściąga najpopularniejszych włoskich serów:
Jak łatwo domyśleć się, to zaledwie wierzchołek góry serowej. Jeśli jesteś właśnie we Włoszech, odwiedźcie najbliższy sklepik i posmakujcie lokalnych serowych smakołyków. Włoski ser najlepiej smakuje we Włoszech!:)

 


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/maddalen/domains/via-italia.pl/public_html/wp-content/uploads/et_temp/włoskie-faworki-chiacchiere-1080x675.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/:/home/virtuals/via-italia.pl/:/usr/local/php56-fpm/lib/php/:/tmp:/home/tmp:/var/lib/php5) in /home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/wp-content/themes/Divi/epanel/custom_functions.php on line 1512
Tłusty Czwartek (wtorek) po włosku :)

Tłusty Czwartek (wtorek) po włosku :)

Raz w roku zwykły czwartek nabiera nowego znaczenia! Zamienia się w 24 godziny totalnego kalorycznego szaleństwa, zbiorowej obsesji. Tłusty czwartek rządzi się swoimi prawami, wszystkie diety można schować wtedy na dno szuflady, bowiem przejście obok uśmiechających się z zza lady pączków będzie graniczyło z cudem!

Włoscy pasjonaci słodyczy mogą być spokojni, w słonecznej Italii obok tłustego czwartku jest świętowany również tłusty wtorek! Co za szczęście. Rozciągajcie żołądki, oto nadchodzą ostatkowe specjały.

Tłusty wtorek (Il martedì grasso) to ostatni dzień karnawału. Dzień, w którym nie pozostaje nic innego jak próbować tłustych wypieków, przesadnie kalorycznych, co by nie paść z głodu w czasie postu.

Nie ma tradycji, że jednego dnia jedziemy Dla tego okresu charakterystyczne są słodkości, które w żadne inne dni nie smakują tak wspaniale.  I Bomboloni, le chiacchiere , le fritole to bohaterowie tego dnia.

Bomboloni.! Już sama nazwa jest słodka, a to dopiero początek. Można jest znaleźć także pod nazwą il  krapfen. Do złudzenia przypomina on polskiego pączka. Pycha!  Rozpływają się w ustach i równie szybko znikają z talerza. Są nieodparcie pyszne, miękkie i lekko chrupiące, to przysmak dla wszystkich smakoszy, idealny do porannej kawy, do poobiedniego cappuccino i do wieczornego kakao.


Chiacchiere di Carnevale –
polski zamiennik faworków. Od „naszych” odróżnia je jedynie kształt, większy, bardziej kanciasty. W obu wersjach nie żałuje  się cukru pudru. Pewne niuanse zauważalne są też  w doborze składników, z racji ich dostępności i występowania. Nie ma to jednak najmniejszego wpływu na smak!

 

Fritole – do złudzenia przypominają wersję mini pączków. Ich tajemnym składnikiem jest anyż, a właściwie likier anyżowy. Dzięki temu są wyśmienite. Oczywiście ile gospodyń tyle przepisów. W każdej wersji warto się nimi poobjadać.

Do trio można dodać  z całą pewnością:

La Schiacciata Fiorentina, typowy florencki przysmak, którą aż szkoda zjeść,  ze względu na dopracowany wygląd

Il Berlingozzo, toskańska słodycz, którą przygotowuje się jedynie w tym okresie, ma także drugą nazwę berlingaccio.

A Wy dla których słodkości macie zamiar zatracić się?:D

 


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/maddalen/domains/via-italia.pl/public_html/wp-content/uploads/et_temp/sophia-loren-via-italia-1080x675.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/:/home/virtuals/via-italia.pl/:/usr/local/php56-fpm/lib/php/:/tmp:/home/tmp:/var/lib/php5) in /home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/wp-content/themes/Divi/epanel/custom_functions.php on line 1512
Tłusty Czwartek (wtorek) po włosku :)

Sophia Loren – czego jeszcze o niej nie wiecie?

Una donna che sa fare la pasta a regola d’arte ha un prestigio che resiste anche oggi a qualsiasi altro richiamo dei tempi.

(Sofia Loren)

Sophia Loren, czy w ogóle trzeba ją przedstawiać? To jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek na świecie, chodząca ikona stylu, klasy, piękna. Jej role przeszły do historii kinematografii, a ona sama wzbudzała zachwyt i ogromne zainteresowanie. I pomimo, że od czasów kulminacji jej sławy minęło kilka dekad, to bezapelacyjnie należy się jej tytuł gwiazdy. Nie każdy wie, że talent aktorski to nie wszystkie jej atuty. Sophia Loren doskonale odnajdywała się również w kuchni. Czyż nie jawi się jako kobieta doskonała?

Najprawdopodobniej jest jedną z pierwszych aktorek, które tak otwarcie opowiadały o pasji do gotowania (la passione per la cucina) i tą, która wydała książkę kucharską ze swoimi przepisami.

I tak, w 1971 pojawiło się pierwsze wydanie książki IN CUCINA CON AMORE. Były to czasy, gdy Włochy nie przypominały tych współczesnych.

Nikt nie wiedział wówczas czym jest Master Chef, Top Szef, Gotowanie z gwiazdami itd. Wszelkie sposoby promocji, reklamowania siebie czy też filmu przyjmowały mniej zajmującą i „agresywną” formę niż obecnie. Nie było programów kulinarnych, które wprowadzały w tajniki sztuki od podstaw, czy też pokazywałyby świat restauratorów, szefów kuchni, czy podróży w poszukiwaniu kulinarnych doznań.  A tym bardziej gwiazd, którym bliżej było do stawiania ich na piedestale, niż przy blacie w kuchni. Dlatego połączenie aktorki wszech czasów z książką kucharską było zabiegiem nowatorskim. Wzbudzało zainteresowanie, i nie ma się co dziwić. Sofia Loren gotująca makaron, przygotowująca zupę, myjąca warzywa, czy kosztująca ugotowanego ryżu, to mogło być ciekawe. I rzeczywiście spotkało się z zainteresowaniem.

Kuchnia Sophii Loren to przepisy nasiąknięte tradycjami, kulturą i smakami neapolitańskimi. Fotografie w książce pozwalają porównać, jak była postrzegana sztuka kulinarna tamtych czasów z obecną.

Przepisy, które zostały zaprezentowane są ciekawe przede wszystkim dzięki osobie, która jest wykonuje.  Gdyby nie nazwisko Loren, to kto wie, jak potoczyłyby się losy książki. Dużą rolę odegrały w niej anegdoty (gli aneddoti) nawiązujące do procesu kręcenia filmów, związanych z tym podróży po całym świecie, bajecznego życia, jakże odmiennego od tego szarego. Wszystko to sprawiło, że książka była niepowtarzalna. Bowiem wprowadzała nie tylko w świat smakołyków, ale także w świat gwiazdy wielkiego formatu.

Jeżeli  chociaż odrobinę Was zainteresowałam…Pędźcie do księgarni. Bez problemu można znaleźć polskie tłumaczenie książki, ale może warto sięgnąć po oryginał? I chłonąć włoską kuchnię wszystkimi zmysłami. Mmmmmiam!

 


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/maddalen/domains/via-italia.pl/public_html/wp-content/uploads/et_temp/c7da9a07c370d09290c6017adf4a9aba-1080x675.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/:/home/virtuals/via-italia.pl/:/usr/local/php56-fpm/lib/php/:/tmp:/home/tmp:/var/lib/php5) in /home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/wp-content/themes/Divi/epanel/custom_functions.php on line 1512
Tłusty Czwartek (wtorek) po włosku :)

Gdzie zjeść najlepszą pizzę we Włoszech? :)

Są takie miejsca, do których można wracać tysiąc razy i nigdy nie zbrzydną. Bez wątpienia jednym z nich jest Pizzeria Da Michele w sercu Neapolu. Od 1870 roku rodzina Condurro dba o podniebienia neapolitańczyków, podając jedną z najlepszych pizz, jakie można zjeść w życiu. I będąc tam koniecznie trzeba odwiedzić to niepozorne miejsce. Idealnie do niego pasuje powiedzenie, nie oceniaj książki po okładce. Skromne wnętrze to iluzja, bowiem kryje się za nim pasja i genialny smak.

Od pięciu pokoleń rodzina Condurro kontynuuje swoją działalność z szacunkiem dla tradycji.

Nie stracicie tutaj czasu nad zastanawianiem się, jaki smak pizzy wybrać. Do wyboru są tylko dwie  „Marinara” i „Margherita”. Obie banalnie proste, skąpe w dodatki, rewelacyjne w smaku.

Sekret niekończącego się sukcesu tego miejsca, to stosowanie naturalnych składników, używanie starodawnych i sprawdzonych metod przy wytwarzaniu zaczynu drożdżowego.

Za 5 euro pokosztujecie nieba… i odtąd wszystkie drogi będą prowadziły do Neapolu.


Ale to nie wszystko, Ci, którzy oglądali film Jedz, módl się, kochaj pamiętają scenę, gdy akcja przenosi się do Neapolu właśnie. To Da Michele tak zachwycił pizzą Julię Roberts. I nic dziwnego! Jeżeli opychać się pizzą, to tylko tam!

Nie macie tymczasowo możliwości,  by do Neapolu dotrzeć? Neapol przyjdzie do Was:) Miłego oglądania.

 

https://www.youtube.com/watch?v=3pxmIFz5914

 

 


Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/maddalen/domains/via-italia.pl/public_html/wp-content/uploads/et_temp/biscotti4-1-1080x675.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/:/home/virtuals/via-italia.pl/:/usr/local/php56-fpm/lib/php/:/tmp:/home/tmp:/var/lib/php5) in /home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/wp-content/themes/Divi/epanel/custom_functions.php on line 1512
Tłusty Czwartek (wtorek) po włosku :)

Bożonarodzeniowe ciastka :)

źródło: www.bebeblog.it

Coraz bliżej święta, a święta to czas większej swobody kalorycznej:) Każdy łasuch zaciera ręce, bo wie że może więcej. Na włoskich stołach królują różnorakie wypieki, jednak nie mogło zabraknąć słodkości, czyli I BISCOTTI DI NATALE. Jeżeli ta nazwa nadal nic Wam nie mówi, pomyślcie o ciastku ze Shreka i wszystko powinno okazać się jasne. Sławne „ciastki” mogą przybierać rozmaite formy: gwiazdy (stelle), domki (casette), dzwonki (campane) itp.

Jeżeli jeszcze ich nie przygotowaliście, nie zwlekajcie. Pomoże Wam w tym poniższy przepis, który osłodzi Wasze podniebienia i wzbogaci włoskie słownictwo.

SKŁADNIKI

350 gram mąki

150 gram cukru

150 gram masła

150 gram miodu

1 jajko

1 łyżeczka sody oczyszczonej

2 łyżeczki imbiru

1 łyżeczka cynamonu

1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej

1/4 łyżeczki mielonych goździków

szczypta soli

Do dekoracji

200 gram cukru pudru

1 białko

barwniki spożywcze

WYKONANIE:

Przesiać (setacciare) mąkę i wymieszać z przyprawami korzennymi (le spezie), z sodą oczyszczoną (il bicarbonato) i solą (sale). W drugiej misce (una ciotola) ubić (sbattere) masło z cukrem, dodając (aggiungere) jajko i na końcu miód. Stopniowo połączyć (unire) składniki suche i mokre, mieszając do otrzymania jednolitego ciasta. Uformować kulę (formare una palla), owinąć w folię (pellicola trasparente). Włożyć do lodówki na kilka godzin. Najlepiej przygotować ciasto (l’impasto) na dzień przed pieczeniem. Wyjąć schłodzone ciasto i podzielić (dividere) na mniejsze części. Każdą z nich przy pomocy wałka (il matterello) rozwałkować na 5 mm grubości. Ułożyć na blaszce i piec w 180 stopniach przez 8-10 minut. Wystudzić na kratce (griglia). Uważajcie jednak na pierniczki, gdyż są bardzo kruche i niejeden może przez przypadek stracić głowę podczas wyciągania z blaszki (perdere la testa).

biscotti4

źródło: voloscontato.it

Przygotujcie lukier (preparare la glassa), ubijając białko (l’albume) i dodając cukier puder (zucchero a velo). Udekorujcie pierniczki według uznania.

biscotti-5

źródło: www.soniaperonaci.it

Smacznego!

Dla ciekawych spis  składników po włosku:

biscotti-2

Ingredienti per i biscotti

  • 350 gr farina 00
  • 150 gr di zucchero semolato
  • 150 gr di burro
  • 150 gr di miele
  • 1 uovo
  • 1 cucchiaino di bicarbonato
  • 2 cucchiaini di zenzero in polvere
  • 1 cucchiaino di cannella in polvere
  • 1/4 cucchiaino di noce moscata in polvere
  • 1/4 cucchiaino di chiodi di garofano macinati
  • 1 pizzico di sale

 per la decorazione

  • 200 gr di zucchero a velo
  • 1 albume
  • coloranti alimentaribiscotti-1

Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/home/maddalen/domains/via-italia.pl/public_html/wp-content/uploads/et_temp/panettone-alto-1080x675.jpg) is not within the allowed path(s): (/home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/:/home/virtuals/via-italia.pl/:/usr/local/php56-fpm/lib/php/:/tmp:/home/tmp:/var/lib/php5) in /home/platne/serwer85217/public_html/via-italia.pl/wp-content/themes/Divi/epanel/custom_functions.php on line 1512
Tłusty Czwartek (wtorek) po włosku :)

Historia Panettone jakiej nie znacie

Do Świąt jeszcze daleko, jednak to właśnie teraz jest najlepszy czas by poeksperymentować w kuchni z nowościami, co uchroni nas przed strzeleniem kulinarnej gafy na Boże Narodzenie. Może w tym roku ktoś z Was postanowi zmierzyć się z ciastem – legendą, Panettone. Być może ktoś z Was, aby w końcu najeść się do syta, upiecze swoje własne Panettone.

panettone-alto

Nie tylko smak i jego oszałamiająca wysokość zachwyca, ale także historia, z pozoru zwyczajna, jednak zapadająca w pamięć. Ile ludzi, tyle legend, tak jest i w przypadku pochodzenia tego ciasta. Mnie wyjątkowo przypadła do gustu jedna z nich.

Dawno dawno temu…żył sobie  Toni, skromny pomywacz na dworze Ludwika il Moro. To jemu przypadł tytuł wynalazcy najbardziej charakterystycznego dla włoskiej tradycji ciasta. Jak do tego doszło? Otóż w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia, szef kuchni (il capocuoco) na dworze Sforzów, piekł słodkości na książęcy bankiet (il banchetto ducale). Pech chciał, iż słodkości przypaliły się i nie mogły zostać podane szacownym gościom. Toni poratował sytuacje tworząc coś „na szybko”. Zmieszał zaczyn drożdżowy z  mąką (farina), jajkami (uova), cukrem (zucchero)rodzynkami (uvetta) i kandyzowanymi owocami (canditi) by na końcu otrzymać wyjątkowo elastyczne i miękkie ciasto (un impasto).

Po upieczeniu było ono nie tylko wysokie, jego chrupiąca skórka, aromatyczny zapach suszonych owoców sprawiły, iż zostało pochłonięte w tempie błyskawicznym. Ten spektakularny i przypadkowy sukces znalazł odzwierciedlenie w nazwie ciasta. Ludwik il Moro zdecydował się, że będzie nosiło imię twórcy (il creatore).  I tak, w kulinarnym słowniku pojawiło się Pan de Toni, które z czasem przybrało nazwę Panettone.

Przez stulecia ciasto przybierało różne formy, jednak smak pozostał tak samo doskonały. Wracając do kształtów, można wyróżnić il panettone basso – NISKIE oraz il panettone alto  – WYSOKIE. Pierwsze narodziło się to wyrośnięte, później ewoluowało w niskie i tak współistnieją ze sobą dwa smakowite cuda sztuki kulinarnej:) Dzisiaj te dwie formy współistnieją obok siebie i ciężko powiedzieć, której jest bliżej do tradycji, bowiem obie są tak samo rozchwytywane przez smakoszy.

Na uwagę zasługuje postać Angelo Motta, to on, w latach 20 XIX wieku zastosował przy wypiekaniu panettone bocznych tekturek (pirottino) otaczających blaszkę do pieczenia, dzięki temu ciasto mogło rosnąc naprawdę wysoko, przybierając charakterystyczny kształt grzyba. Ten właśnie wygląd dominował przez kolejne dziesięciolecia przy produkowaniu panettone na skalę masową.

Poniżej historia panettone w obrazkach:)

 

legenda
 

 

20 wskazówek jak nauczyć się skutecznie języka obcego" + planner!

Odbierz darmowy ebook

 

Udało się!

Pin It on Pinterest